Hotel - Bryza
Do Sopotu przyjechaliśmy wcześnie rano.
Hotel Bryza przyjmuje co prawda gości dopiero od jedenastej, ale nam udało się zakwaterować wcześniej, bo goście którzy mieszkali w naszych pokojach przed nami wyjeżdżali bardzo wcześnie rano. W innych hotelach też tak często praktykują, żeby posprzątać jak najszybciej pokoje, na które są przyjazdy, żeby gości wpuścić szybciej, niż zaczyna się doba hotelowa. W sumie opłaciło się przyjechać tak z samego rana, bo zaraz po śniadaniu mogliśmy wyjść na plażę. Miasto cudowne, molo niesamowite, opera leśna piękniejsza niż się ją widzi w telewizji, a przy tym atrakcji co nie miara. Głównie hotel dostarczał nam tych tzw. atrakcji. Mnie wystarczało to, że Bryza ma piękną kręgielnię, a tego jeszcze nie doświadczyłem, więc ja w wolnych chwilach przebywałem właśnie tam. Dobrze, że hotele coraz częściej mają dział odnowy biologicznej, jakieś spa, wellness, a do tego zabiegi fizjoterapeutyczne, to moja żona nie mogła narzekać i w zasadzie miałem ją z głowy.
Inne